Patrzcie, burgerownia na Gumieńcach. Na Gumieńcach!

Custom Burgers zaczynało jako food truck, stojący zwykle w okolicach Jasnych Błoni. Słyszałem o nim mnóstwo dobrego, choć jakoś nigdy mi nie dane tam podejść – no za daleko. Owe auto aktualnie jest przedmiotem dość interesującego sporu z miastem, o legalność handlu z takiego pojazdu. Sercem i duszą kibicuję gastronomii, oby więc sprawiedliwość była po “naszej” stronie.

Jednak to nie foodtruck ma być przedmiotem tego tekstu, a jego stacjonarna filia, otwarta w marcu tego roku. Mieści się ona na Gumieńcach, na skrzyżowaniu Krakowskiej i Europejskiej, w lokalu po kebabie (który notabene istniał śmiesznie krótko, i jestem mega ciekaw czemu) Trafić łatwo. Ale no nie jest to ścisłe centrum miasta. Może i lepiej – mieszkańcom peryferiów też należą się jakieś fajne miejscówki.  Wnętrze czyste i estetyczne, z wysokimi krzesłami i stołem wzdłuż ściany. Z tego powodu siedzimy plecami do otwartej kuchni. Jedni docenią – ja jednak lubię obserwować jak ktoś smaży i gotuje. Bardzo relaksujące. Tuż nad ladą i kasą znajdziemy menu, które ewidentnie jest mocno wybrakowane – wymienione są tu tylko dostępne burgery. Dopiero po fakcie dowiedziałem się, że jest i możliwość skomponowania zestawu. Uwaga: frytki to mrożonki. Szkoda. Na plus jednak świetna dekoracja wzdłuż wszystkich ścian i na drzwiach – naprawdę kawał dobrej, rysunkowej roboty.

Ceny – akceptowalne, od 16 zł za podstawowego burgera wzwyż. Do degustacji poszedł Mietek – mega plus za możliwość wyboru stopnia wysmażenia. Szkół tu jest wiele, każdy lubi po swojemu. Warto jednak choć raz spróbować medium. Bardziej soczyste. Długo nie trzeba było czekać, bo i ruch znikomy, i na tacce gustownie ozdobionej firmowym papierem wjeżdża buła.

Buła taka typowa, burgerowa. Lekko chrupie z zewnątrz, nieco ugrillowana od środka, nie rozpada się w czasie jedzenia. W jej wnętrzu dość cienki (z grubości, a nie że niedobry!) okrągły wołowy placek, idealnie usmażony i perfekcyjnie różowy w środku. Gdybym jednak miał się przyczepić, to z racji jego gramatury (150g) nieco ginie w smaku. Szczególnie jak się go sparuje z dość silnym, ostrym jalapeno, dołoży trochę cebuli i korniszona. A na to wrzuci jeszcze odrobinę bardzo smacznego, autorskiego sosu. No ciężko się obronić w takim towarzystwie. Ale nie jest źle, z racji swojej jakości i smaku, myślę że silne top2 w Szczecinie zapewnione. Miłym gestem jest też zastąpienie sałaty rukolą. Wnosi dodatkową, delikatną goryczkę.

I taki o to hamburger stawiałby mnie w dość niezręcznej sytuacji. Bo niby takie smaczne, takie dobre,  polecam, i w ogóle. Ale po co jechać na Gumieńce, skoro takie same, a może i lepsze, można dostać w samym centrum? Dla takich niedowiarków jest Filip Cheese Steak. Na to, to warto przybyć nawet gdzieś z daleka, ze Stargardu czy coś. I to mimo swojej ceny (24 zł, a ma jeszcze wzrosnąć)

W lekko ugrzanej bagietce posmarowaną odrobiną oliwy truflowej otrzymujemy 170 g posiekanego w dość grube kawałki wołowego steka. Do tego masywna ilość mozzarelli, karmelizowana cebula, papryka, pieczarki.

Dobry borze Tucholski jakie to jest dobre.

Mięso jest idealnie doprawione, solą i pieprzem (a po co więcej?). Do tego jest soczyste, usmażone tak, by nie wyszła podeszwa. Sera nie pożałowano, aż przebija się jego charakterystyczny, mleczny smak. Wrzucony od razu na gorącego stejka, zaraz się stopił i niesamowicie się ciągnie. Warzywa i reszta dodatków tylko dopełnia perfekcji. Aż dziw bierze, że jest to jedyne miejsce w Szczecinie, serwujące Philly Cheese’a. I niby pieczywo mogłoby był nieco bardziej ugrillowane, bo potem zrobiło się trochę gumowate, i pewnie znalazłoby się multum innych rzeczy, które można poprawić. Dla mnie i tak rewelacja i jedno z odkryć ostatnich miesięcy.

Ale – ale! A deser? I tu nowość od Custom Burgers. Ni to corn dog, ni to żaden lizak.

To batonik Mars, w cieście, usmażony na głębokim tłuszczu. Diabelnie słodkie, tłuste, ciężkie. Ale za to jakie pyszne – lekko chrupiąca otoczka skrywa płynną i gorącą karmelowo-czekoladową lawę. Zjesz takiego – masz dość słodkiego, smażonego na oleju, na długi czas. Pewnie jakoś… do następnej wizyty.

4,5/5 za Philly Cheesa,
4/5 za burgera.

Ceny:

  • Mietek 17 zł
  • Filip Cheese Steak 24 zł

Custom Burgers | Facebook
Rubież 1A, koło całodobowego Kinga na Gumieńcach
Fajnie się czytało? Masz pytania? Wejdź na fanpejdż, zostaw lajka czy komentarz. Dzięki!