Historia bajgli, tak sławnych w Nowym Jorku, zaczyna się w Polsce.

DSC_1018

A dokładniej w Krakowie. Tam diaspora żydowska wypiekała je już od XVII wieku. W XX wieku trafiły na nowojorski Manhattan. Tam zaczęto je produkować maszynowo, co wywołało eksplozję popularności. Druga teoria pochodzenia bajgli mówi, ze powstały one w rękach pewnego wiedeńskiego piekarza, chcącego w ten sposób uczcić zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad Turkami w 1683. I to z niej korzystają Bajgle Króla Jana, czyli bajgle w szczecińskiej odsłonie.

Reszta historii w lokalu!
Reszta historii na miejscu!

Lokal znajduje się na Starym Mieście, na Nowym Rynku. Okolica dość zapomniana, mimo perfekcyjnej lokalizacji, ale z ogromnym, rozwijanym obecnie potencjałem. Łatwo trafić, za sprawą estetycznej grafiki na oknie. Wnętrze uderza surowością i minimalizmem. Proste meble, stonowane barwy, krótka historia bajgli na ścianie. Menu w równie nieskomplikowanej formie, do wyboru mamy kanapki podzielone według cen, zupę dnia, sałatki, ciasto, napoje. Najbardziej jarałem się pastrami. No bo nie ukrywajmy, wołowina > wszystko. Ale niestety 1. takie cuda tylko w weekendy a 2. cena, mimo produktu bardzo wysokiej jakości, trochę jednak odstrasza (2 dychy).

DSC_1007

Wybór padł na czikena, czyli pulled pork z kurczaka (:D) w pikantnym sosie Katsu Curry. Mięsa sporo, bardzo soczystego, rozpadającego się na włókienka i naprawdę genialnego. Jego delikatność zostaje jednak lekko zaostrzona lekką pikanterią i słodyczą curry, oraz rozwleczona majonezem, którego na moje nie powinno tam być. Do tego liść sałaty, lekka chrupkość. I pieczywo. Gwóźdź programu. Bardzo zbite, a jednak pulchne, bardzo smaczne, obsypane z wierzchu makiem. Utrzymuje całość w kupie. Jednak by nie było tak kolorowo, to trzeba uważać, by się nie ubrudzić, bo jakiś geniusz kilkaset lat temu wymyślił, by zrobić dziurę w środku tej buły. I wszystko przecieka. Ale na szczęście od czego są serwetki.

DSC_1014

DSC_1015

W ogólnym rozrachunku jest smacznie, nawet bardzo, ale drugi raz kurczaka bym nie wybrał. Za taką bułeczkę musimy zapłacić całe 16 złotych. Dużo lepszą, a i nawet smaczniejszą opcją, a przy tym tańszą, jest chociażby Full Monty (12zł) z jajkiem sadzonym, boczkiem, serem, majonezem, pomidorem i sałatą. Wprawdzie nie mam zdjęć, ale wierzcie mi – bekon i jajo robią robotę. To nie jest oferta tylko na śniadanie – to jest przekąska, po którą zawsze warto wpaść . A jak ktoś nie chce jeść na miejscu, to zawsze może kupić same bajgle, w cenie trójka za sztukę. I wtedy może się delektować nimi w domu przy śniadaniu. Fun fact o popularności bajgli: w Nowym Jorku są tak popularne, że wypadki podczas ich krojenia są główną przyczyną przyjęć na ostry dyżur w niedziele rano.

DSC_1017

4/5

Ceny:

  • Full Monty 12 zł
  • Cziken 16 zł

Bajgle Króla Jana | Facebook
Rynek Nowy

  • Agata

    Może Cię zainteresuje…ostatnio odkryliśmy z chłopakiem, że w Bajglach można też zamawiać z wyprzedzeniem poprzez appkę WellServed. Super sprawa, zwłaszcza jak nie ma wolnego miejsca parkingowego w okolicy (co się niestety zdarza często). Polecamy! A+A :wi